O Autorze
.jpg)
wczoraj myslalam ze w pracy poprostu zemdleje;/
juz nie widzialamna oczy a wszytsko po tym ze nie zjadlam obiadu;/ bo w kantynie nic nie bylo do zarcia.nevermind przezylam jakos,myslami bylam juz w domu i marzylam zeby tylo pojsc spac ale mi sie to nie udalo poniewaz zrobilam wypad z domu i wrocilam do niego dopiero o 2.10 gdzies
obskoczylysmy wszystkie kluby w miescie...nie mam sily ,ciekawe co dzis.nie mam sily by zyc ale szkoda tez tracic czasu by nie robic nic.
brzuch bolocy id okresu,glowa od kaca,braki i kregoslup od pracy,jestem wrakiem czlowieka i psychiczna inwalidka.
nawet nie mam sily zejsc na dol i wziasc sonie kawy zrobic, i nawet nie ma mnie kto pocieszyc i przytulic>:{
pieniadze szzczescia nie daja,bynjamniej nie w moim przypadku, zreszta w moim przypadku szczescia nie daje nic.ahahaha
bedzie lepiej;)